A4 będzie wojskowym lotniskiem

Drogowy Odcinek Lotniskowy

150 km od granicy z Ukrainą kończy się budowa specjalnego odcinka autostrady, który będzie przystosowany do startów i lądowań samolotów wojskowych.

Betonowa nawierzchnia dla samochodów, a obok droga kołowania i płyta postojowa dla samolotów. Tak wygląda trzykilometrowy fragment autostrady A4 między węzłami Tarnów Północ a Dębica Wschód. W czasach pokoju ten Drogowy Odcinek Lotniskowy (DOL) może posłużyć do lądowań w sytuacjach awaryjnych. Ale w razie konfliktu zbrojnego będzie pełnił rolę pasa rezerwowego. W uzgodnieniach projektu DOL na A4 brały udział m.in. Polskie Siły Powietrzne.

– Ten DOL planowany był już w 1998 r., a dziesięć lat później ujęty został jako jeden z elementów w projekcie budowy autostrady A4 z Tarnowa do Rzeszowa – mówi Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Czym będzie różnił się DOL na A4 od zwykłej drogi? Nawierzchnia jest wykonana z betonu asfaltowego i nośności zgodnej z wymaganiami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego ICAO. Na całej długości DOL-u nie mogą występować budowle drogowe, np. wiadukty. To właśnie dlatego poprzeczna droga z miejscowości Róża do Jaźwina została zaprojektowana pod autostradą, co podniosło koszty inwestycji. Poza tym nie ma pasa zieleni pomiędzy jezdniami. Na DOL-u muszą być zastosowane rozbieralne bariery energochłonne (w tym przypadku są to bariery betonowe przystosowane do szybkiego demontażu). Dodatkowo na końcach pasa znajdują się tzw. stojanki dla samolotów, na którym można będzie prowadzić tankowanie, uzupełnianie uzbrojenia, itd.

Forsal.pl / foto: Creative Commons