• Home »
  • Hotele »
  • Babie lato rozpieszcza hotelarzy i poszukiwaczy taniego wypoczynku

Babie lato rozpieszcza hotelarzy i poszukiwaczy taniego wypoczynku

Bieszczady

Przed nami wielki powrót ciepłej jesieni – zapowiadają synoptycy. To kolejny dobry znak dla branży turystycznej. Po znakomitym sezonie letnim przyszła dobra jesień i mnoży zyski hotelarzy. Październik był nawet lepszy niż wrzesień.

W porównaniu z wrześniem 2018 w październiku zarezerwowano we wszystkich regionach kraju aż o 65% więcej noclegów.

– Największy wzrost rezerwacji odnotowaliśmy w pierwszym i drugim tygodniu października, kiedy to temperatury sięgały nawet dwudziestu stopni. Turyści skorzystali nie tylko ze świetnej pogody, ale też ze znacznie niższych cen, niż w pełni sezonu – podkreśla Grzegorz Kołodziej z platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl.

W porównaniu z wakacjami we wrześniu i październiku o ponad połowę spadły ceny za nocleg w Krakowie, a w popularnym Karpaczu o ponad jedną trzecią.

Tradycyjnie najpopularniejsze o tej porze roku są wyjazdy w góry. We wrześniu i październiku turyści zostawili u górali aż o 36% więcej pieniędzy niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Średnia wartość rezerwacji na jesień 2018 to 1048 złotych.

Na liście topowych rezerwacji królowały: Zakopane, Kraków, Karpacz, Wisła, Białka Tatrzańska, ale wyjątkowo słoneczna i ciepła jesień spowodowała, że nie brakowało chętnych na przedłużone wakacje w innych częściach kraju, również w miejscowościach nadmorskich. Spory ruch odnotowano też w zyskujących na popularności Bieszczadach. „Dawno nie widzieliśmy tam takich tłumów i takiej pogody o tej porze roku. Mieliśmy zgłoszenia o kolejkach przy zakupie biletów na szlak czerwony z Brzegów Górnych do Ustrzyk Górnych” – relacjonuje Kołodziej.

Miłośnicy jesiennych wypadów wyjeżdżali najczęściej na weekend (średnia rezerwacja 2 do 3 nocy) i rodzinnie (dwie osoby dorosłe i dziecko).

Jeśli sprawdzą się prognozy synoptyków, zapowiadających ponowne ocieplenie, rekordowy może być też poświąteczny pierwszy weekend listopada. Z danych platformy rezerwacyjnej wynika, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się mniejsze ośrodki.

– Prawdopodobnie dzieje się tak ze względu na niskie ceny w tych mniej modnych i popularnych miejscowościach. Na przykład w Jurgowie pod Zakopanem, w tym momencie można zarezerwować nocleg dla jednej osoby już za 24 złote, w Piwnicznej-Zdroju średnia cena noclegu to 30 złotych, a w Krościenku nad Dunajcem – 42 złote – mówi Grzegorz Kołodziej.

źródło: PAP