|
Tereny na południe i wschód od stolicy Rosji od poniedziałku są spowite dymem, który powstał w wyniku pożaru torowisk. Zapach spalenizny dotarł już do centrum Moskwy. Widzialność na niektórych odcinkach ulic nie przekracza 300-500 metrów.
Pożary prawie siedemdziesięciu torowisk i lasów ogarnęły ponad 70 hektarów. Do walki z żywiołem dołączyło około 10 tys. strażaków, których wspierają samoloty i śmigłowce gaśnicze. Władze zapewniają, że panują nad sytuacją.
Przyczyną pożarów są susze spowodowane upałami, które zapanowały od połowy czerwca w moskiewskim regionie. Przez około 2 miesiące temperatura powietrza w Moskwie nie spada poniżej 30 stopni Celsjusza. Ostatnie tak rekordowe upały w tej części Rosji odnotowano w 1879 roku.
Słupek rtęci w sobotę (24 lipca) podniósł się do 36,7 stopni C, zaś w poniedziałek stołeczne termometry pokazywały 34 stopnie. Do końca tygodnia temperatura według meteorologów ma wzrosnąć od 35-38 stopni Celsjusza.
Także temperatura wody w rzekach, zalewach i stawach jest rekordowo wysoka. W moskiewskiej rzece przekroczyła 25 stopni, a w stawach wynosi nawet 27 stopni. W poszukiwaniu ochłodzenia, mieszkańcy Moskwy korzystają z rzek, basenów oraz publicznych fontann. Wiele osób spędza noc na zewnątrz pod gołym niebem.
Opracowała: Izabela Ziemba
|