LOT wraca do latania i blokuje fotele w samolotach

LOT Embraer

Od 1 czerwca PLL LOT wznawia cześć lotów na trasach krajowych. Operacje mają odbywać się w nowym reżimie sanitarnym, jak się okazuje większym niż zaleca IATA. Polski przewoźnik już teraz zapobiegawczo zablokował część miejsc w swoich samolotach na trasach krajowych.

Samoloty LOTu od poniedziałku rozpoczynają regularne loty. Przewoźnik planuje daleko idące zabezpieczenia, mające na celu ochronę zdrowia pasażerów i obsługi. Plan przewiduje m.in: noszenie maseczek na pokładzie oraz blokowanie miejsc w samolocie. Przypomnijmy, IATA wycofała się z zalecenia dot. pozostawiania pustych foteli w samolocie. Tym samym Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych pozwala rezerwować wszystkie miejsca w samolocie. PLL LOT podjął jednak inną, jak tłumaczy Rzecznik Prasowy PLL LOT, Michał Czernicki – zapobiegawczą.

– W tym momencie, my jako LOT, oczekujemy na wytyczne Urzędu Lotnictwa Cywilnego związane z możliwością ewentualnego wprowadzenia zasad dystansu przestrzennego. Stąd też prewencyjnie w naszych systemach rezerwacyjnych zablokowaliśmy część miejsc, a zatem ograniczyliśmy liczbę sprzedawanych biletów, aby jeśli takie regulacje zostałyby wprowadzone, nie tworzyć zjawiska zwanego overbookingiem i żeby wszyscy pasażerowie mogli odbyć lot zgodnie z planem – mówi Czernicki.

Jak to wygląda w praktyce?

LOT rozkład siedzeń

Jak widzimy w systemie rezerwacji Polskich Linii Lotniczych LOT, w samolotach z czterema fotelami w rzędzie, dostępne będą tylko dwa. Na przykład miejsca 1A i 1C zostaną zablokowane, następnie 2B i 2D, następnie 3A i 3C itp. Oznacza to, że w samolocie z 84 miejscami można kupić tylko 42 miejsca.

Co mówi IATA nt. dystansu społecznego?

Linie lotnicze w całej Europie jak najszybciej planują wznowić operacje. Wiele z nich wróci już w przyszłym tygodniu. Jednak na początku będą obsługiwać znacznie skromniejszy rozkład jazdy, a następnie zwiększą liczbę lotów w miarę powrotu popytu. Oczywiście wszyscy wdrażają różne nowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym obowiązkowe nakrycia twarzy. Jednak w przeciwieństwie do PLL LOT wiele linii lotniczych unika dystansu społecznego, zezwalając na rezerwację wszystkich dostępnych miejsc w samolocie, jak przed pandemią.

IATA i Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego zaleciło, aby przewoźnicy nie stosowali dystansów społecznych podczas lotów. Argumentowano, że zablokowanie jednego siedzenia nie pozostawia 1,5 metra między pasażerami, natomiast obowiązkowe noszenie masek na twarzy jest znacznie bardziej skuteczne.

Według IATA przewoźnicy w Europie muszą wypełnić loty do 79 proc., aby osiągnąć próg rentowności. Teraz, gdy połowa miejsc jest zablokowana, nie będzie to możliwe. W związku z tym grupa szacuje, że średnie ceny biletów lotniczych wzrosną o 49 proc. ze 135 do 201 USD, aby zrekompensować utratę dochodów mniejszej liczby pasażerów.

Dystans społeczny oczami tanich przewoźników

Warto przypomnieć, że kiedy jeszcze w kwietniu IATA rekomendowała, by pozostawić część foteli w samolotach pustych, niskobudżetowi przewoźnicy wyrazili zdanie, że wiele osób zostanie wykluczonych z podróży z powodu ekonomicznych konsekwencji pandemii koronawirusa. Szef Ryanaira nazwał dystans społeczny „nonsensem”.

źródło: onet / LOT