Polska na targach Dresdner Reisemarkt 2015

Dresdner Reisemarkt 2015

Kto chociaż raz był w tym mieście, z którego pochodził późniejszy polski król, August II. Mocny, znanego ze słynnej opery Sempera oraz pałacu Zwinger, ten na pewno pamięta jego królewski urok.

Drezno – to tutaj w tym górnołużyckim mieście, stolicy sąsiadującego z Polską landu Saksonia, w dniach 30.01 – 1.02.2015, odbyły się kolejne targi turystyczne. Targi w Dreźnie, są drugimi, co do wielkości, po Lipsku, we wschodnich Niemczech targami turystycznymi. Partnerem międzynarodowym Dresdner Reisemarkt 2015, został włoski region Süd Tirol (Tyrol Południowy), krajowym regionem partnerskim były Górne Łużyce (Oberlausitz), a tytuł miasta partnerskiego, podobnie jak w przypadku listopadowych targów „Touristik & Caravaning” w Lipsku, przypadł saksońskiemu miastu Wurzen.

Podczas tej imprezy swoją ofertę prezentowało ok. 550 wystawców, a wśród nich były: kraje, regiony, miasta, biura podróży, hotele, pensjonaty, uzdrowiska, kwatery prywatne, przewoźnicy, przedstawiciele różnych instytucji kulturalnych jak np.: kina, teatry, opery, muzea, ośrodki kultury, baseny, wąskotorowe kolejki turystyczne i inne. Nie zabrakło również przedstawicieli campingów oraz producentów przyczep campingowych, camperów, namiotów, sprzętu turystycznego i sportowego.

Mimo braku oficjalnego polskiego stoiska narodowego, na targach obecni byli przedstawiciele polskiej turystyki, których reprezentowali: Region Śnieżnika, dolnośląskie hotele wystawiające się pod hasłem „Schlesien Heute” – (Śląsk dzisiaj) Biuro Turystyczne i Oficyna Wydawnicza „Śląskie Podróże”, hotel Świeradów ze Świeradowa Zdroju, hotel „Czeszka i Słowaczka” z Dusznik Zdroju, Uzdrowisko Kołobrzeg, biuro podróży POL REISEN, gospodarstwo agroturystyczne „Kowalowe Skały” z Jeleniej Góry, hotel „Las” z Miechowic, Centrum Konferencyjno – Wypoczynkowe „Daniel” z Ustronia, hotel „Trofana” z Międzyzdrojów oraz hotel „Podewils” z Gdańska.

Dresdner Reisemarkt 2015

Liczącą ponad 25500 osób, odwiedzających targi niemiecką publiczność, interesowały głównie wycieczki, pobyty nad polskim wybrzeżem Bałtyku i na Mazurach. Starsi Niemcy pytali głównie o pobyty uzdrowiskowe. Nie zabrakło również pytań o polskie campingi, którymi interesowali się miłośnicy popularnych w Niemczech podróży camperami. Dużym powodzeniem cieszyło się tradycyjnie stoisko z polską żywnością, serwujące polską kiełbasę „Krakowską” na gorąco. Jak zawsze, przed stoiskiem ustawiały się długie kolejki. Największe stoisko, podobnie jak w Lipsku, przygotowało niemieckie biuro Polster&Pohl. Najciekawsze stoiska, w mojej ocenie, prezentowali wystawcy z Tyrolu oraz niemieckich regionów: gór Erzu i Harzu, regionu Szprewald, czy Górnych Łużyc.

Jedną z nowości na targach był czeski Hotelbus – hotelowy autokar dla 20 osób, którego tylna część oraz miejsce półek bagażowych stanowiła zabudowa sypialna.

Jak wynikało z przeprowadzonych przeze mnie wywiadów, wielu Niemców bardzo pochlebnie oceniało bogatą i atrakcyjną ofertę polską. Wielu deklarowało, że zamierza podczas lub zaraz po targach zarezerwować pobyty w oferowanych miejscowościach uzdrowiskowych bądź wypoczynkowych.

Dla zwiedzających organizatorzy i wystawcy przygotowali również wiele innych atrakcji jak: konkursy, występy artystyczne, prezentacje, czy projekcje filmowe o miejscach objętych ofertą. Biuro Podróży Ulmann Reisen przygotowało zaś specjalną ekspozycję z bogatą ofertą rejsów morskich i rzecznych.

Dresdner Reisemarkt 2015

Organizacja targów, sprawność działu technicznego, fachowość obsługi – należy ocenić wysoko. Może drobnym mankamentem było szczupłe centrum prasowe. Nie było ono dostatecznie przygotowane do obsługi medialnej tak dużej imprezy.

Targi to nie tylko prezentacja ofert, rozmowy handlowe i liczne transakcje w promocyjnych cenach, ale również możliwość poszerzenia swojej wiedzy i zdobycie nowych doświadczeń poprzez udział w licznych prezentacjach, szkoleniach, warsztatach i konferencjach.

Zdaje się, że wiedzą o tym branżowcy, ponieważ coraz częściej korzystają z takiej oferty, jaką są targi.

Tekst i zdjęcia: Bartosz Karwacki


IT&CMA