Polskie otwarcie w Val di Sole

Val di Sole

Dolomity to polskie tereny narciarskie, a kto ma wątpliwość, że tak jest, powinien przyjechać w grudniu do Val di Sole. W Dolinie Słońca nasi rodacy opanowali wszystkie najpopularniejsze ośrodki narciarskie.

W jednej ze stacji w pasmie Folgarida-Marilleva otwarcie sezonu narciarskiego dla polskich turystów zorganizowała Warszawska Izba Gospodarcza, Stowarzyszenie Polskich Mediów i redakcja „TTG Wiadomości Gospodarcze”.

Rej wodził Marek Traczyk, prezes WIG i SPM. Podkreślał gościnność i otwartość gospodarzy oraz podobieństwa charakterów włoskiego i polskiego. Przedstawiciele lokalnego samorządu i branży turystycznej dziękowali za wybór miejsca zimowego wypoczynku i zapraszali do korzystania z oferty. Alberto Marinelli, właściciel kilku hoteli w Male zapewniał, że branża turystyczna stara się przygotować, jak najlepiej na przyjazd turystów z Polski. Szacuje, że to ponad 60 procent wszystkich gości. To znacząca liczba w Regionie Autonomicznym Trydent-Górna Adyga, w którym turystyka jest jednym z trzech głównych sektorów napędzających rozwój gospodarki.

Starania o polskiego turystę widać w stacjach narciarskich, wypożyczalniach sprzętu, lokalach gastronomicznych i hotelach. Karty dań, cenniki, informacje są w języku polskim. A jeśli ich nie ma na początku turnusu, to pojawiają się po 2-3 dniach. Jedna z pizzerii na stoku zaprasza na „Polską” pizzę. Czym się wyróżnia oprócz typowych składników? Kiełbasą i cebulą…

Sezon narciarski dopiero się rozkręca. Prognozy są optymistyczne. O te, dotyczące pogody nie ma się co martwić – śniegu napadało tyle, że armatki są bezrobotne. W niektórych dolinach budynki trzeba odkopywać spod śnieżnej kołdry. Trasy są świetnie przygotowane i dostosowane dla narciarzy o różnych umiejętności. Na początkujących czekają instruktorzy. Kto nie lubi tłoku stokach, powinien wybrać się na narty właśnie teraz.

(gp)