Projekt Blue Skies: rewolucja na rynku lotniczym?

Samolot w chmurach

Grupa AF/KLM ogłosiła niedawno swoje plany, którym nadaje rangę wręcz historyczną. „Zrestrukturyzuje” i pogłębi swoje umowy Joint Venture dotyczące rynku północnoatlantyckiego oraz azjatyckiego.

Obie te umowy zostaną wzmocnione poprzez inwestycje kapitałowe. Grupa Air France/KLM kupi 31% akcji, które Grupa Virgin posiada w liniach Virgin Atlantic – za około 220 mln funtów. Równocześnie Delta Airlines oraz chińskie linie China Eastern wejdą w posiadanie, każda z nich, 10% akcji Grupy AF/KLM, poprzez udział w subskrypcji nowych akcji o wartości 751mln EUR.

Szczegóły umów Joint Venture są wyjątkowo mocno strzeżonymi tajemnicami handlowymi uczestników. W tym przypadku dowiadujemy się tylko, że:

  • do nowego JV transatlantyckiego wchodzi Virgin Atlantic, a co zupełnie nie jest zaskoczeniem, nie ma w nim Alitalii. Virgin Atlantic stanie się linią o bardzo ciekawym układzie właścicielskim, gdyż już obecnie 49% akcji ma w niej Delta Airlines. AF/KL będzie miał prawo do takiej samej reprezentacji w Radzie Nadzorczej, jak DL. Tu warto wspomnieć, że te zmiany staną się możliwe po uzyskaniu zgód rządowym, a kluczowa będzie zgoda USA. Niektórzy obserwatorzy wyrażają wątpliwości, czy decyzja będzie pozytywna, gdyż nowe JV, najprawdopodobniej, to kolejny etap konsolidacji rynku. Zdaniem niżej podpisanego, „przyjazna” wielkiemu biznesowi amerykańskiemu administracja USA uzna interes strategiczny Delty za najważniejszy. Inna kwestia wiąże się z warunkami BREXIT-u. Twardy BREXIT, w odniesieniu do rynku lotniczego, może postawić sens całej transakcji dotyczącej akcji Virgin Atlantic, pod znakiem zapytania. W bardzo ciekawym uzupełniającym materiale przedstawiciel AF/KL wyjaśnił, iż w takiej sytuacji będą mieli prawo odsprzedaży nabytych akcji, po cenie zakupu. Finalizacje tych wszystkich transakcji są oczekiwane w roku przyszłym. Nowa umowa JV mieć będzie aż piętnastoletnią ważność, a Alitalia może mieć nadzieję na dołączenie do niej, jeżeli próby restrukturyzacji zakończa się powodzeniem.
  • nowe JV z China Eastern, będzie miało „pogłębiony charakter’ również w twardych elementach handlowych, takich, jak planowanie siatek połączeń oraz koordynacja polityki cenowej. Ta umowa nie podważa współpracy AF/KL, na zasadzie JV, z inną chińską linią – China Southern. Europejski moloch uznał jednak, że ważniejszym partnerem, o większym potencjale handlowym jest China Eastern, przede wszystkim dlatego, iż jej hub – Szanghaj – rozwija się znacznie dynamiczniej, i ma większy potencjał, niż hub China Southern – Guangzhou. Istotne znaczenie ma też posiadanie przez China Eastern 3,2% akcji Delty.

Jak widzimy w przyszłym roku może się okazać, że te globalne linie łączy bardzo silny element wzajemnych inwestycji kapitałowych, który powinien skłaniać je do otwartej i rzetelnej współpracy strategiczno-handlowej.

Kapitał uzyskany ze sprzedaży akcji AF/KLM ma być wykorzystany na pokrycie inwestycji w Virgin Atlantic Airlines oraz na wzmocnienie możliwości finansowania dalszego rozwoju grupy oraz zmniejszenie jej zadłużenia. AF/KL podkreśla, że ogłoszone plany to nie akt desperackiego szukania możliwości pozyskania dodatkowej gotówki, gdyż jej płynność finansowa jest obecnie bardzo dobra. Posiada 4,9 mld EUR w gotówce oraz 1,7 mld w niewykorzystanych liniach kredytowych.

Czy realizacja projektu „Blue Skies” będzie miała tak ogromne znaczenie, jak określa to AF/KL? Okaże się „w praniu”. Jednak to nie jest niewątpliwie jedynie „chwyt PR”. Będziemy świadkami kolejnego kroku w kierunku konsolidacji globalnego rynku lotniczego, przede wszystkim, w odniesieniu do dwóch największych jego części interkontynentalnych – Północnego Atlantyku” oraz Europa – Azja, a dokładniej, kluczowej części tego kontynentu.

Od kilku lat już wiadomo, że umowy Joint Venture stają się najważniejszymi elementami współpracy strategiczno-handlowej pomiędzy globalnymi partnerami, zastępując konsolidację właścicielską, szczególnie tam, gdzie jest ona prawnie niemożliwa. Umowy JV to znacznie bardziej rozwinięta forma współpracy handlowej i w odróżnieniu od umów code share, bardzo ogranicza ona lub wręcz znosi konkurencje pomiędzy partnerami. Przy umowach c/s walka konkurencyjna może być jedynie „nieco ograniczona”

Oczywiście są bardzo różne rodzaje umów JV. Niektóre z nich jedynie ograniczają konkurencję, gdyż element wzajemnego udziału w kosztach i przychodach partnerów nie ma całościowego charakteru.

Informacje prasowe sugerują, że nowe umowy JV będą miały „głębszy charakter” i zostaną ugruntowane przez inwestycje kapitałowe. Te niewątpliwie nadają im pewniejszy charakter, gdyż tworzą mechanizm zainteresowania partnerów we wzajemnych wynikach finansowych. Przy umowach JV opartych jedynie na synergiach strategiczno-handlowych, we współczesnym, niestabilnym świecie biznesu i polityki, „rozwód” lub poważne rozdźwięki handlowe pomiędzy partnerami są łatwiejsze do wyobrażenia.

W projekcie „Blues Skies” warto zwrócić jeszcze uwagę na dwa elementy.

Włączenie do gry linii Virgin Atlantic. Nie tylko z powodu jej przyszłego „międzynarodowego układu właścicielskiego”. To, prawdopodobnie będzie brytyjski przewoźnik, kontrolowany wspólnie przez linie z USA i UE. Najważniejszy element ma charakter strategiczno-handlowy. Chodzi w wzmocnienie pozycji konkurencyjnej AF/KL oraz DL w walce o rynek UK – Ameryka Północna.

Amsterdam przez dekady nazywany był „piątym lotniskiem londyńskim”. Jednak nie jest on zbyt dobrze położony geograficznie, jeżeli chodzi o ofertę tranzytową dla ruchu północnoatlantyckiego z/do Wielkiej Brytanii. Włączenie do IAG Aer Lingusa zdecydowanie wzmocniło pozycję JV IAG – American, uzupełniając „zablokowany” LHR dodatkowym hub-em w Dublinie. Pozyskując Virgin Atlantic AF/KL i DL ostro wchodzą do gry.

I na koniec zdanie o kwestiach wizerunkowych – i nie tylko.

Nadając taką rangę projektowi „Blues Skies” zarządy AF/KL chcą pokazać, że nie wszystko, co nowe i rewolucyjne w Europie, w odniesieniu do globalnego rynku, jest inicjowane we Frankfurcie. W przypadku rozwijania Aliansów Globalnych, globalnych umów JV, tworzenia tanich spółek-córek, które uruchamiały też połączenia interkontynentalne, AF/KL, podobnie jak IAG, „goniły”, grupę Lufthansy. Tu AF/KL chce być pionierem. Czy tak się stanie? Zobaczymy za rok. A jeszcze więcej czasu zabierze nam przekonanie się, jakie realne zmiany na globalnym rynku projekt Blue Skies spowodował. Oczywiście, jeżeli uda się go zrealizować.

A jak to wszystko może wpłynąć na sytuację mniejszych, niezależnych graczy, z ambicjami interkontynentalnymi? To temat zbyt złożony i ważny, aby zbyć go kilkoma zdaniami. Do tej sprawy wrócimy niedługo.

źródło: wnp.pl / prtl.pl

Udostępnij