Rękawy dla pasażerów w Rębiechowie

Rękaw na lotnisku w Gdańsku

Pierwsi pasażerowie przeszli dziś przez rękaw zainstalowany kilka tygodni temu na gdańskim lotnisku. Na lotnisku działają już trzy takie przejścia, dwa kolejne zostaną zainstalowane w powstającej właśnie nowej części terminalu T2.

– Rękawy są już po testach, a agenci handlingowi  po obowiązkowym szkoleniu z ich obsługi – informuje Michał Dargacz, rzecznik Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.

By móc skorzystać z rękawów, konieczne było dobudowanie dodatkowej klatki schodowej.

– Ta inwestycja była konieczna z uwagi na to, że tym samym rękawem pasażerowie wchodzą i wychodzą. Żeby przylatujący nie znaleźli się w hali odlotów, trzeba było zbudować dodatkową klatkę schodową – tłumaczy rzecznik lotniska.

A jak rękaw spodobał się pasażerom? – To zbyt krótki dystans do przejścia, by coś na ten temat powiedzieć, ale generalnie fajnie, że te rękawy już działają – powiedział nam jeden z pasażerów rejsu z Oslo do Gdańska.

Jeżeli linie lotnicze chcą, by ich pasażerowie korzystali z rękawów, muszą za to dodatkowo zapłacić lotnisku. Ile? To tajemnica handlowa. Na razie tylko jedna linia lotnicza operująca w Rębiechowie – Ryanair – zadeklarowała, że na pewno nie będzie z nich korzystać.

Koszt jednego rękawa wyniósł ok. 2 mln zł. Wszystkie zostały zaprojektowane tak, by pasowały do każdego typu samolotu.

– Pasażerowie linii typu low cost prawdopodobnie dalej będą musieli iść pieszo po płycie, natomiast pasażerowie linii tradycyjnych będą mieli krótszą i szybszą drogę do samolotu – tłumaczy Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk. Dodaje, że zainstalowanie rękawów dwukrotnie zwiększy przepustowość wyjść do samolotów, czyli tzw. gate’ów.

Pozostałe dwa rękawy pojawią się wraz z dobudową w nowej części terminalu, a ta ma być gotowa na przyjęcie pasażerów latem 2015 roku. Prace budowlane prowadzi trójmiejska spółka NDI, która dostanie za to ok. 88 mln zł.

Mimo rozbudowy terminalu T2, stary terminal T1 nie zostanie rozebrany. W jego wnętrzach cały czas będą znajdowały się bramy wyjściowe dla pasażerów odlatujących do krajów tzw. non-Schengen, czyli m.in. do Wielkiej Brytanii oraz w kierunkach turystycznych (czartery). Ci pasażerowie będą (i są) odprawiani w terminalu T2, ale wyjścia do ich samolotów znajdują się właśnie w najstarszej części lotniska.

trojmiasto.pl / fot. Kedzierski


Kongres gospodarczy i targi w Nadarzynie