Seszele walczą o turystów i znoszą ograniczenia

Seszele

Fot. Unsplash

Nieco ponad rok temu perspektywa dramatycznego spadku liczby podróżnych na Seszelach wydawała się nie do pomyślenia. Pandemia wymierzyła jednak bolesny cios. W czwartek Seszele zniosły ograniczenia dla odwiedzających, zapewniając turystów o rosnącym bezpieczeństwie.

Cenione za piękne plaże i krajobrazy Seszele niezmiennie są jednym z najbardziej urzekających miejsc na świecie, o czym przekonywali się przybywający turyści. Jeszcze przed pandemią notowano tam stale rosnącą liczbę turystów, a 2020 rok miał być kolejnym owocnym czasem.

Niestety pandemia dotknęła ten rajski zakątek bardzo boleśnie. Choć ataki wirusa udawało się skutecznie odpierać – zanotowano tam 3798 przypadków i 16 zgonów (dane z marca), liczba turystów spadła o 70 proc., a przychody z sektora turystycznego w 2020 roku spadły o około 368 mln dolarów.

– Nasza gospodarka w dużym stopniu kręci się wokół turystyki, oznacza to, że inne działania również uległy spowolnieniu – wszystko od rybołówstwa, rolnictwa, rzemiosła artystycznego, działalności restauracji i barów. Zaczęliśmy więc rok w bardzo złym stanie – powiedział CNN Travel Sylvestre Radegonde, minister spraw zagranicznych i turystyki Seszeli.

Brak ograniczeń z negatywnym wynikiem testu

Jednak urzędnicy zrobili wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić podróżnym szybki i, co ważniejsze, bezpieczny powrót. Od czwartku Seszele zniosły ograniczenia dla wszystkich odwiedzających, z wyjątkiem tych, którzy podróżują z Republiki Południowej Afryki. Chociaż przybywający są zobowiązani do przedstawienia negatywnego testu wykonanego w ciągu 72 godzin przed wyjazdem, nie podlegają już żadnym wymogom kwarantanny ani ograniczeniom przemieszczania się podczas wizyty.

Na taki krok pozwolił bardzo sprawnie działający program szczepień. Według Global Coronavirus Vaccine Tracker New York Timesa, Seszele są tuż za Izraelem w wyścigu o zostanie pierwszym krajem, który zaszczepił całą swoją populację. – Ponad 90 proc. naszej populacji otrzymało pierwszą dawkę szczepionki, a ponad 45 proc. otrzymało już drugą dawkę. Mamy nadzieję, że osiągniemy nasz cel w ciągu najbliższych kilku tygodni – podają władze.

Oczywiście ciągle zmieniające się ograniczenia w Europie prawdopodobnie znacznie spowolnią ten oczekiwany wzrost liczby przybywających turystów. Jednak, jak wskazują władze, światełko w tunelu nie gaśnie, a liczba otrzymywanych rezerwacji jest zachęcająca, i zapewniają o wdrożeniu wszelkich możliwych środków zapewniających podróżnym bezpieczeństwo. Radegonde przyznaje jednak, że wirus jest nieprzewidywalny, a sytuacja na świecie niezwykle dynamiczna, zatem dozę optymizmu nieco studzi racjonalna ocena sytuacji.

źródło: PAP