Tanie linie pukają do Sankt Petersburga

Lotnisko Pułkowo w Sankt Petersburgu

Trzy tanie linie lotnicze z Unii Europejskiej starają się o zgodę na uruchomienie połączeń z Sankt Petersburgiem w Rosji. Jeśli się to uda, miasto, które od października można odwiedzić z darmową wizą elektroniczną, czeka zalew turystów.

Jak poinformowała telewizja Russia Today, trzy tanie linie lotnicze: irlandzki Ryanair, brytyjski EasyJet i węgierski Wizz Air złożyły wnioski o możliwość działania z lotniska Pułkowo w Sankt Petersburgu w Rosji. Zdaniem prezesa spółki Northern Capital Gateway LLC zarządzającej lotniskiem, Leonida Siergiejewa, nowi przewoźnicy mogliby do roku 2025 zwiększyć napływ turystów do miasta o 6 mln osób rocznie – w szczególności z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Hiszpanii.

Lotnisko spodziewa się, że wkrótce zainteresowanie otwarciem połączeń z Sankt Petersburgiem wyrażą inni przewoźnicy. To efekt przyznania ostatnio portowi prawa korzystania z tzw. siódmej wolności lotniczej ustanowionej konwencją chicagowską z o lotnictwie cywilnym. Zasada ta umożliwia liniom lotniczym na wykonywanie przelotów między dwoma krajami bez przystanku w kraju rejestracji przewoźnika. Przykładowo: węgierski Wizz Air mógłby latać między Sankt Petersburgiem i Warszawą. Takie ułatwienie ma być testowane na lotnisku Pułkowo przez pięć lat.

Lotnisko już teraz wystąpiło do rosyjskich władz transportowych o zatwierdzenie tras do 33 krajów i negocjacje są w toku. Planowany rozkład ilości lotów zagranicznych przewoźników to 60 proc. lotów latem i 40 proc. w sezonie zimowym.

Ekspert rynku lotniczego Eryk Kłopotowski ocenia z entuzjazmem próby zdobywania rosyjskich kierunków przez zagranicznych przewoźników. – Rosja to bardzo ciekawy rynek dla wszystkich przewoźników, a Sankt Petersburg to idealne miasto na rejsy „point to point” z praktycznie całej Europy. Co więcej, dzisiaj wchodzi przepis znoszący konieczność posiadania wiz dla podróżnych z 53 krajów, który przylecą do Sankt Petersburga – wystarczy jedynie wiza elektroniczna. Myślę, że Rosja bardzo chętnie przywita nowych przewoźników, a przewoźnicy chętnie skorzystają z ponad 5,5-milionowego zasobu podróżnych w tym mieście – tłumaczy w rozmowie z redakcją Onet Podróże.

– Pomijając kontekst polityczny, to w kontekście ekonomicznym uważam, że kierunek ten może okazać się bardzo szybko gigantycznym sukcesem zarówno dla przewoźników, jak i znacząco zwiększyć liczbę turystów odwiedzających to miasto. W 2017 roku Sankt Petersburg odwiedziło ponad 7 milionów turystów. Myślę, że ta liczba może wzrosnąć o min. 50 proc. w ciągu 2 lat od udzielenia pełnych pozwoleń przewoźnikom – prognozuje Eryk Kłopotowski.

Zagrożeniem dla planu może być opór rosyjskich linii lotniczych, które wyrażają zaniepokojenie przyznaniem zagranicznym liniom prawa siódmej wolności lotniczej, obawiając się, że mogą z niej korzystać tylko w szczycie sezonu. Oznaczałoby to, że przewoźnicy krajowi będą musieli wypełnić lukę poza sezonem, zimą, co spowoduje dla nich straty finansowe. Krytycy nalegają, aby rosyjskie linie lotnicze miały analogiczne prawa w krajach, których przewoźnicy chcą operować z Pułkowa.

źródło: Russia Today / onet
foto: Pulkovo Airport