Włochy nie dają się tanim liniom

Ryanair

Od 1 listopada w liniach Wizz Air i Ryanair obowiązują nowe przepisy dotyczące bagażu podręcznego. Jednak włoski urząd antymonopolowy uznał, że wprowadzają one klientów w błąd. Dał przewoźnikom kilka dni na zmianę zasad.

Wizz Air i Ryanair sporo namieszały w ostatnich miesiącach w polityce bagażowej, przez co podniosły ciśnienie niejednemu klientowi. Wprowadzone przez nich zmiany, czyli zlikwidowanie dużego bezpłatnego bagażu podręcznego sprawiły, że spadła na nie fala krytyki. Jednak cóż „zwykły” pasażer może zrobić w takiej sytuacji? Jedynie zakląć pod nosem i, jeśli chce skorzystać z usług tanich linii, musi zgodzić się na mniej korzystne zasady.

Okazuje się, że nie tylko podróżnym nie spodobały się przepisy dotyczące bagażu. Sprzeciwił im się ICA, czyli włoski urząd antymonopolowy. Jego przedstawiciele po zapoznaniu się ze szczegółami sprawy wydali komunikat, że nowe zasady wprowadzają klientów w błąd, ponieważ realna cena biletu jest ukrywana. Postanowili, że tymczasowo zawieszają politykę bagażową obu przewoźników, która miała obowiązywać od 1 listopada.

Linie dostały czas do 5 listopada, aby wprowadzić zmiany w swoich regulaminach. Do tego czasu urząd antymonopolowy każe firmom z Węgier i Irlandii zawiesić regulacje i powstrzymać się od pobierania opłat za bagaż, który dotychczas był bezpłatny. W przeciwnym razie mogą zostać nałożone na nie wysokie kary finansowe.

Co na to Ryanair i Wizz Air? Zmiany argumentują nie chęcią zarobienia więcej pieniędzy, a polepszenia statystyk dotyczących punktualności lotów. Irlandzka linia zapowiedziała, że nie ugnie się pod presją Włochów. Wydała też komunikat w tej sprawie. „Urząd antymonopolowy nie powinien wydawać decyzji w sprawie, której celem jest poprawa bezpieczeństwa i punktualności lotów. Nowa polityka jest transparentna i korzystna dla pasażerów”. Wizz Air dotychczas nie odniósł się do poleceń ICA.

źródło: WP / Fly4free