Zielone szlaki i „bańka turystyczna” – Singapur szuka kontaktów

Turystyka w Singapurze opiera się głównie na turystach międzynarodowych. Dlatego też kraj nie może doczekać się pełnego ożywienia sektora turystycznego.

Pandemia mocno uderzyła w światową branżę lotniczą. Wiele krajów zamknęło swoje granice i ograniczyło podróże, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Singapur również nie został oszczędzony i robi wszystko, aby ożywić kluczową dla gospodarki branżę lotniczą.

‚Dla tak małego kraju jak Singapur sektor lotniczy potrzebuje wznowienia wszystkich połączeń, aby być ekonomicznie opłacalnym” – wyjaśnia Ong Ye Kung, minister transportu.

Kraj zawarł dwustronne porozumienia m.in. z Chinami, Koreą Południową i Malezją, aby umożliwić podróże służbowe. Mimo ustalenia wzajemnych „zielonych szlaków” dla podróżujących, restrykcje nadal są obecne i spowalniają ożywienie gospodarki.

Dlatego też Singapur obecnie pracuje nad stworzeniem tzw. „baniek turystycznych” z krajami o niskim odsetku zarażeń. Minister odmówił ujawnienia krajów, z którymi Singapur prowadzi rozmowy. Jednak powiedział, że Chiny, Wietnam i Brunei są wśród tych, które mają podobne lub niższe profile ryzyka w porównaniu z Singapurem.

Kraje te stanowiły około 42% liczby odwiedzających Singapur przed pandemią. Obecnie lotnisko Changi w Singapurze obsługuje tylko 1,5%  dawnej liczby pasażerów.

źródło: eTn

foto: Unsplash

 

 

 

 

 

 

 


IT&CM Asia and CTW Asia-Pacific 2020
Zima w Dolinie Słońca!