Szkocja luzuje obostrzenia COVID-19, ale maski zostają

Widok na Edynburg, Szkocja

Fot. Unsplash

Szkocja od 19 lipca przechodzi na najniższy poziom restrykcji COVID-19, ale obowiązek zasłaniania twarzy w niektórych sytuacjach pozostaje. 

Planowane złagodzenie ograniczeń musiało zostać zmodyfikowane z powodu rozprzestrzeniania się wariantu delta – powiedziała szefowa tamtejszego rządu Nicola Sturgeon. Jeśli akcja szczepień będzie przebiegała pomyślnie, podkreśliła Sturgeon, Szkocja będzie mogła przejść 9 sierpnia poza poziom zero, czyli do stanu, w którym zostaną zniesione niemal wszystkie prawnie obowiązujące ograniczenia.

Przejście do poziomu zero oznacza, że limit osób mogących spotykać się w domach zostanie podniesiony do ośmiu dorosłych z czterech gospodarstw domowych i do 10 dorosłych w przypadku spotkań w zamkniętych przestrzeniach publicznych, takich jak puby czy restauracje. Lokale gastronomiczne będą mogły być czynne do północy, a nie do 23.

Wielka Brytania: podróż bez kwarantanny do bursztynowego kraju dopiero od lipca>>

Nadal będą obowiązywać limity w spotkaniach na otwartej przestrzeni – do 15 osób z 15 gospodarstw domowych – a te grupy będą musiały pozostawać od siebie w odległości co najmniej 1 metra, co wpłynie na organizację imprez masowych na świeżym powietrzu.

Ponadto, jak poinformowała premier Sturgeon, osoby w pełni zaszczepione na terenie Wielkiej Brytanii nie będą musiały odbywać kwarantanny po powrocie z krajów z tzw. żółtej listy, o ile wykonają test na obecność koronawirusa po przyjeździe.

 


ASEAN Tourism Forum