Wakacje 2021. Co oferują linie w przypadku odwołanego lotu?

Samolot na pasie startowym lotniska

Fot. Pexels

Pomimo uelastycznienia linii lotniczych wobec pasażerów, przewoźnicy nadal uchylają się od zwrotu kosztów za odwołany lot. Komisja Europejska przypomina, że prawa klientów w tej kwestii są chronione mimo koronawirusa. Przewoźnicy mają obowiązek zwracać pieniądze za bilety, chyba że pasażer zdecyduje się na przyjęcie vouchera.

Ludzie chcą podróżować jak najdalej od domu. A linie lotnicze potrzebują pasażerów i dlatego stają na głowie oferując bardziej elastyczne niż rok temu warunki zakupu biletów. Żeby tylko podróżni bukowali loty. A jeśli z jakiegoś powodu nie mogą zrealizować usługi, przewoźnik zamiast od razu zwrócić gotówkę, namawia ich do przyjęcia vouchera lub bezpłatnej zmiany rezerwacji.

Czy czeka nas powtórka z wakacji 2020?

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) prognozuje, że ruch pasażerski w 2021 roku osiągnie od 33 do 38 proc. poziomu z 2019 roku. Linie lotnicze będą także elastyczniejsze wobec klientów.  Przewoźnicy dwoją się i troją, żeby wyjść klientom naprzeciw i skłonić ich do zakupu biletów.

– Elastyczność zależy od linii lotniczej. Duża ma więcej możliwości, by zaoferować różne możliwości niż mała. Dzisiaj zdecydowana większość przewoźników w przypadku przyjęcia przez pasażerów voucherów, wydłużyła ich ważność o kolejny rok, tak aby umożliwić ich wykorzystanie w terminie dogodnym dla pasażerów. Niestety, nadal są problemy ze zwrotem pieniędzy za niewykorzystany bilet. Do ubiegłego roku zajmowaliśmy się głównie odszkodowaniami z tytułu opóźnionego lotu. Po wybuchu pandemii i trudnościach konsumentów w uzyskaniu zwrotu kosztów za odwołany lot z powodu pandemii, zaczęliśmy przyjmować więcej takich spraw. Aktualnie to 80 % wszystkich zapytań. Z myślą o takich sytuacjach powstała nasza nowa usługa „zwrot za bilet” – wyjaśnia Marcin Maciejewski – Chief Executive Officer, DelayFix

Prawa konsumentów chronione także w pandemii

Warto podkreślić, że pandemia nie zmieniła dotychczasowego prawa, którego często pasażerowie nie znają. Komisja Europejska w komunikacie z 18 marca 2020 r. przypomniała, że prawa klientów linii lotniczych są chronione przez prawo w UE mimo koronawirusa i masowego anulowania rejsów. Przewoźnicy mają obowiązek zwracać pieniądze za bilety, a jeśli chcą zaoferować vouchery, to pasażerowie decydują, czy je akceptują.

„Jeżeli przewoźnik proponuje bon podróżny, taka oferta nie może ograniczać przysługującego pasażerowi prawa do wyboru – zamiast bonu – zwrotu kosztu biletu.” – czytamy w komunikacie KE.

Tymczasem śledząc historie i skargi konsumentów trudno oprzeć się wrażeniu, że przewoźnicy grali i grają na zwłokę. – Prawdą jest, że linie lotnicze inaczej traktują pismo z kancelarii prawnej. Zawsze jest odbierane poważniej niż reklamacja konsumenta. Grają na czas i liczą na to, że podróżny „odpuści” – przyznaje Marcin Maciejewski,

Jakie opcje oferują najwięksi przewoźnicy?

Zamiast zwrotu środków za bilety linie lotnicze kuszą m.in. voucherami.
• Ryanair zapewnia o rezygnacji z opłat za zmianę lotu dla wszystkich nowych rezerwacji dokonanych przed 30 czerwca 2021 r. na podróż przed 31 października 2021 r.
• LOT wprowadził usługę Procedura 24 h i inne elastyczne taryfy, która umożliwiają bezpłatną zmianę daty lub trasy podróży bez ograniczeń w przypadku lotu międzynarodowego,
• Węgierskie linie proponują zakup usługi WizzAir Flex i zmianę lotu online bez opłaty, a także zwrot w przypadku anulowania rezerwacji.

Wiele wskazuje na to, że nie powtórzy się na taką skalę sytuacja z 2020 roku, kiedy przewoźnicy robili dużo, aby środki za zakupione bilety nie wróciły do klientów.

Elastyczne usługi oferowane dzisiaj przez przewoźników to z pewnością wyjście w stronę klienta. W ofercie linii lotniczych wszystko wygląda bardzo kusząco, ale w praktyce, kiedy żądamy zwrotu nie jest łatwo odzyskać gotówkę. Za to na pewno można liczyć na voucher lub zmianę daty rejsu, ale wszystko z uwzględnieniem określonych warunków.

Źródło: Brandscope